W środku nocy siedział samotnie na przystanku, przemoczony i pokryty lodem. Zdezorientowany senior nie wiedział, kim jest ani jak się tam znalazł. Gdyby nie szybka reakcja przypadkowego świadka i błyskawiczna interwencja policjantów, ta historia mogła zakończyć się tragedią.
Około godziny 2:20 w nocy 5 lutego policjanci Wydziału Prewencji Komenda Powiatowa Policji w Lubinie zostali skierowani przez dyżurnego do miejscowości Szklary Górne. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny siedzącego na przystanku autobusowym, który mógł być poważnie wychłodzony. Alarm podniósł świadek wracający z pracy – zauważył, że ktoś pilnie potrzebuje pomocy.
Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającego, który czekał na ich przyjazd. Na ławce siedział starszy mężczyzna. Jego ubranie było całkowicie przemoczone i skute lodem. Był zdezorientowany, trząsł się z zimna i miał wyraźne objawy silnego wychłodzenia.
– Policjanci natychmiast zabrali go do radiowozu, gdzie zaczęli go ogrzewać. W tym czasie świadek przyniósł suchą kurtkę i okrył nią seniora. Kontakt z mężczyzną był jednak bardzo utrudniony – nie potrafił podać swoich danych, adresu ani wyjaśnić, jak znalazł się w tym miejscu. Jego wypowiedzi były niespójne i zmienne – relacjonuje podkom. Sylwia Serafin z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego, podczas badania ratownicy i policjanci zauważyli na ręce seniora opaskę z numerem telefonu do opiekuna. Dzięki temu udało się ustalić jego tożsamość. Okazało się, że to 70-letni mieszkaniec Legnica – oddalonej o blisko 40 kilometrów.
Po wstępnej diagnostyce w karetce mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak wielkie znaczenie ma ludzka czujność i szybka reakcja. Jeden telefon wystarczył, by uratować życie.
Nie przechodźmy obojętnie obok osób leżących na ławce, przystanku czy chodniku. Przy niskich temperaturach organizm wychładza się błyskawicznie. Wystarczy telefon pod numer 112. Dziś pomógł ktoś ze Szklar Górnych – jutro Ty możesz być tym, który uratuje czyjeś życie.

