Mielonym, ulubionym daniem śp. Tomka Jakubiaka podbił serca jurorów. Ten tradycyjny polski kotlet zapewnił legniczaninowi Michałowi Sidorowiczowi bilet do Andaluzji, gdzie obędzie się półfinał 14. edycji MasterChef TVN.
W dziesiątym odcinku MasterChefa z programem pożegnało się dwoje uczestników Maja i Eryk. Na szczęście w tym gronie nie znalazł się Michał Sidorowicz z Legnicy.
W pierwszej konkurencji doskonale poradził sobie z daniem, które musiał przygotować w oparciu o dwa składniki… mandarynkę i tymianek. Zrobił kaczkę w sosie mandarynkowo-tymiankowym z odrobiną imbiru, do której zaserwował ziemniaczane kluseczki i czerwoną kapustę. Potrawa znalazła uznanie jurorów, do których w tym odcinku dołączył gość specjalny Andrea Camastra, światowej klasy szef kuchni, znany z niezwykłego podejścia do smaku i kulinarnej kreatywności.
Serca jurorów podbiło drugie danie przygotowane przez Michała w tym odcinku – był to nasz rodzimy mielony. To ulubione danie Tomasza Jakubiaka, wybitnego kucharza i jurora MasterChef Juniora, który po ciężkiej chorobie zmarł w kwietniu tego roku. Tym razem w jury zasiadła jego żona Anastazja.
– To był taki obiad, jaki zrobiłby Tomek. Ta mizeria, ten cienko pokrojony ogórek, wymiętoszony w tej w mizerii. To było dokładnie to, co Tomek położyłby na talerzu. Bardzo chętnie przyjechałbym do Ciebie na niedzielny obiad – skomentowała danie legniczanina Anastazja Jakubiak.
To dało Michałowi bilet do półfinału, który odbędzie się w Andaluzji. Emisja programu już w najbliższą niedzielę w TVN. Obok Michała powalczą w nim Sylwia, Wiki i Ania.

Michał Sidorowicz to były żołnierz i przewodnik, który od lat organizuje wyprawy po Azji Południowo-Wschodniej. Pasjonuje się nurkowaniem, surfingiem i odkrywaniem nowych smaków. Ma 38 lat i pochodzi z Legnicy. Czy jego doświadczenie wystarczy, by zachwycić jury MasterChefa? Mocno trzymamy kciuki, by tak się stało!




