Niespodziewane rozstrzygnięcie ważnego dla miasta przetargu. Nie Legnickie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej a ECO SPRING będzie odpowiadać za sprzątanie Legnicy do końca 2026 roku.
LPGK złożyło ofertę opiewającą na kwotę 6,3 mln zł. Tańsza była propozycja prywatnej spółki ECO SPRING, która wyceniła swoje usługi na 5,9 mln zł. I to ona została zwycięzcą przetargu. Tym samym miejskiej spółce przeszło koło nosa atrakcyjne zlecenie od swojego 100-procentowego właściciela, czyli miasta.
Smaczku sprawie dodaje to, że po zmianie władzy w Legnicy prezesem LPGK został Robert Acedoński, który za czasów prezydentury Tadeusza Krzakowskiego zasiadał w zarządzie ECO SPRING. Wcześniej był jednym z dyrektorów w LPGK. Z miejskiej spółki odszedł do sektora prywatnego po tym, jak skonfliktował się z Krzakowskim. ECO SPRING zaczęło wygrywać z LPGK kolejne miejskie przetargi.
Po powrocie Acedońskiego do LPGK niewiele w tej materii się zmieniło. Miejska spółka nadal traci miejskie umowy na rzecz prywatnych firm. Przed kilkoma miesiącami przegrała rywalizację o sprzątanie płyty Rynku z firmą Szwarc, tracąc przy tym ponad 1 mln zł. Teraz w grę wchodzą znacznie większe pieniądze.

