Paszkiewicz faworytem do przejęcia sterów w KGHM. Ma „posprzątać” po poprzednich ekipach

Doświadczony menedżer od trudnych restrukturyzacji i naprawy dużych państwowych firm może wkrótce stanąć na czele miedziowego giganta. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Remigiusz Paszkiewicz jest dziś najpoważniejszym kandydatem na prezesa KGHM – z politycznym wsparciem i jasną misją: rozliczyć poprzednie lata i uporządkować spółkę po PiS-ie i Kropowinickim.

Remigiusz Paszkiewicz, powołany do czasowego wykonywania obowiązków prezesa oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych w KGHM Polska Miedź S.A., wyrasta na głównego faworyta w konkursie na docelowe kierowanie spółką. Według naszych nieoficjalnych ustaleń uzyskał już „zielone światło” ze strony ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna.

Jego podstawowym zadaniem ma być audyt działań z ostatnich lat oraz uporządkowanie struktur personalnych po okresie silnych wpływów politycznych. W spółce mówi się wprost o „sprzątaniu” po układzie zbudowanym wokół Roberta Kropiwnickiego, byłego wiceministra aktywów państwowych, który – korzystając z nadzoru właścicielskiego – miał obsadzać stanowiska osobami ze swojego zaplecza, ale także „przyjrzeniu się” niedokończonemu rozliczeniu czasów rządów PiS.

Ruszyła procedura wyboru nowego zarządu

Rada Nadzorcza ogłosiła postępowanie kwalifikacyjne 30 stycznia 2026 roku – w dniu odwołania prezesa Andrzeja Szydło oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych Piotra Stryczka.

Zgłoszenia kandydatów będą przyjmowane do 16 lutego 2026 r. do godz. 13:00 w siedzibie spółki w Lubinie. 24 lutego rada nadzorcza przeprowadzi rozmowy kwalifikacyjne.

Choć Skarb Państwa posiada niespełna 32 proc. akcji KGHM, w praktyce – przy rozproszonym akcjonariacie – zachowuje decydujący wpływ na obsadę władz spółki.

Menedżer od restrukturyzacji i „trudnych projektów”

Paszkiewicz ma opinię specjalisty od porządkowania dużych, złożonych organizacji przemysłowych. Specjalizuje się w restrukturyzacjach i transformacjach firm infrastrukturalnych, kolejowych oraz logistycznych, często działających pod presją czasu i napięć finansowych.

W swojej karierze współtworzył reformy w Ukrzaliznycia, gdzie odpowiadał za rozdział działalności infrastrukturalnej i przewozowej zgodnie z regulacjami UE, kierował największym w historii programem modernizacji sieci kolejowej w PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., był prezesem ANWIL S.A., zasiadał w zarządzie Slovenske Železnice – Tovorni Promet.

Od sierpnia 2025 roku kieruje Grupą Przemysłową Baltic, realizującą projekty konstrukcji stalowych dla energetyki wiatrowej – lądowej i morskiej – przemysłu stoczniowego oraz energetyki jądrowej.

Ma również doświadczenie w pozyskiwaniu finansowania z międzynarodowych instytucji takich jak EBI, EBOR czy Bank Światowy. W 2014 roku został wyróżniony przez Komisję Europejską nagrodą dla najlepszego zarządcy infrastruktury kolejowej w Europie.

Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej, Krajowej Szkoły Administracji Publicznej oraz Kolegium Europejskiego w Natolinie, a także uczestnikiem programu edukacyjnego w Harvard Kennedy School.

Kandydat „techniczny”, nie polityczny?

W KGHM potrzebna jest dziś przede wszystkim stabilizacja finansowa, przejrzystość zarządzania i odpolitycznienie decyzji kadrowych. Profil Paszkiewicza – menedżera-technokraty z doświadczeniem w restrukturyzacjach – wpisuje się w te oczekiwania.

Jeśli Rada Nadzorcza potwierdzi nieoficjalne sygnały, spółkę może czekać jedna z największych reorganizacji od lat.

Przeczytaj także

Nowe na stronie