Twierdził, że od sześciu lat nie chodzi. Nagle wskoczył na parapet i zagroził, że wyskoczy z okna

Miał trafić do więzienia na dziewięć miesięcy, ale podczas zatrzymania na ul. Wrocławskiej w Legnicy doszło do dramatycznych scen. Poszukiwany listem gończym mężczyzna, który chwilę wcześniej przekonywał policjantów, że od sześciu lat nie jest w stanie chodzić, nagle zerwał się z materaca, wskoczył na parapet otwartego okna i zagroził skokiem z drugiego piętra. Dzięki błyskawicznej reakcji funkcjonariuszy nie doszło do tragedii.

Do zdarzenia doszło na ul. Wrocławskiej w Legnicy. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji pojechali pod wskazany adres, gdzie – według posiadanych informacji – miał przebywać mężczyzna poszukiwany listem gończym do odbycia kary dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności.

Na miejscu funkcjonariusze potwierdzili jego tożsamość i poinformowali o podstawie zatrzymania. Mężczyzna odmówił jednak wykonania poleceń. Twierdził, że od sześciu lat nie chodzi z powodu schorzeń kręgosłupa. Dodał również, że oczekuje na rozpoznanie przez sąd wniosku dotyczącego odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego z uwagi na stan zdrowia.

Policjanci zauważyli, że w pomieszczeniu na drugim piętrze, w którym przebywał poszukiwany, szeroko otwarte jest okno. Chcąc wyeliminować ryzyko ucieczki, postanowili je zamknąć. Wtedy sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli.

– Mężczyzna, który chwilę wcześniej utrzymywał, że nie jest w stanie chodzić, gwałtownie wstał i wskoczył na parapet otwartego okna, grożąc, że wyskoczy z mieszkania. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania. Chwycili go i wciągnęli z powrotem do wnętrza, uniemożliwiając skok z drugiego piętra – mówi asp. Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.

Po zakończonej interwencji zatrzymany został bezpiecznie wyprowadzony z budynku. Przeszedł konsultację lekarską, która nie wykazała przeciwwskazań do przebywania w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych w Komendzie Miejskiej Policji w Legnicy. Stamtąd zostanie przekazany do jednostki penitencjarnej, gdzie odbędzie zasądzoną karę.

Przeczytaj także

Nowe na stronie