Cała Legnica trzyma kciuki za Kubę! Popiwczak gra dziś o złoto i bilet do Los Angeles

To będzie wieczór ogromnych emocji – także w Legnicy. Jakub Popiwczak, legniczanin i libero reprezentacji Polski, zagra dziś z Biało-Czerwonymi w wielkim finale mistrzostw Europy. Stawka jest podwójna: złoty medal i bezpośredni awans na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. A na trybunach w Mediolanie nie mogło zabraknąć tych, którzy kibicują Kubie najmocniej – mamy Małgorzaty, taty Dariusza, również siatkarza oraz przyjaciół z Legnicy.

Dziś oczy polskich kibiców siatkówki zwrócone będą na Mediolan. Reprezentacja Polski zmierzy się z Francją w finale mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni bronią tytułu zdobytego trzy lata temu, ale tym razem złoto ma jeszcze większą wartość – triumf w turnieju oznacza również kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.

Dla legniczan ten finał ma jednak dodatkowy, bardzo lokalny wymiar. W biało-czerwonych barwach o najważniejsze trofeum Europy walczy Jakub Popiwczak – wychowanek legnickiego sportu i libero reprezentacji Polski. Kuba jest jednym z zawodników kadry, która w piątkowym półfinale pokonała Słowenię 3:0 i wywalczyła miejsce w meczu o złoto.

I jak zwykle podczas najważniejszych spotkań Kuby, na trybunach jest jego prywatna, legnicka drużyna kibiców. Do Mediolanu przyjechali rodzice siatkarza – mama Małgorzata i tata Dariusz – oraz przyjaciele, którzy od lat towarzyszą mu podczas najważniejszych sportowych chwil. Dziś ich doping będzie potrzebny szczególnie mocno.

Bo przed Kubą i całą reprezentacją Polski jest już tylko jeden krok.

Po drugiej stronie siatki stanie Francja, która w półfinale pokonała Finlandię 3:1. Polacy miejsce w finale zapewnili sobie zwycięstwem 3:0 nad Słowenią.

Dziś grają o mistrzostwo Europy. O olimpijski bilet. A Legnica ma jeszcze jeden powód, żeby przed telewizorami i na trybunach krzyczeć głośniej niż zwykle: Kuba, trzymamy kciuki!

Przeczytaj także

Nowe na stronie