Chciał ukraść metalowy słup za 1200 zł. Właściciel posesji pokrzyżował mu plany

Najpierw zniknęły elektronarzędzia warte 4 tys. zł, a kilka dni później ktoś próbował odciąć i zabrać metalowy słup. Obie sprawy łączy 58-letni mieszkaniec Jawora, który wpadł na gorącym uczynku podczas drugiej próby kradzieży. Teraz za swoje działania może trafić do więzienia nawet na pięć lat.

Do pierwszej kradzieży doszło 28 września przy ul. Limanowskiego w Jaworze. Z terenu jednej z posesji zniknęły spawarka światłowodowa w walizce oraz młotowiertarka. Właściciel oszacował ich wartość na 4 tys. zł.

Kilka dni później 58-latek miał podjąć kolejną próbę kradzieży. Tym razem jego celem był metalowy słup znajdujący się na posesji przy ul. Kuzienniczej. Mężczyzna używał szlifierki kątowej, by odciąć element, a następnie pociąć go na mniejsze części i zabrać.

Plan nie powiódł się, ponieważ na miejscu pojawił się właściciel posesji. Ujął mężczyznę i wezwał policję.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze zatrzymali 58-latka. Zabezpieczyli również szlifierkę kątową, akumulatory i tarcze do cięcia, które miały posłużyć do popełnienia przestępstwa. Wartość słupa oszacowano na 1200 zł.

Mężczyzna trafił do jaworskiej komendy. Następnego dnia usłyszał dwa zarzuty: kradzieży elektronarzędzi oraz usiłowania kradzieży metalowego słupa. Przyznał się do obu czynów, ale odmówił składania wyjaśnień.

Za zarzucane przestępstwa grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Przeczytaj także

Nowe na stronie