Dramatyczna walka o życie noworodka w Legnicy. Chłopiec dostał tylko punkt w skali Apgar

Zaledwie dwie godziny po narodzinach chłopczyk w stanie skrajnie ciężkim trafił do legnickiego szpitala. Lekarze rozpoczęli wyścig z czasem – zastosowano najbardziej zaawansowane metody leczenia, by uratować jego życie. Dziś pojawia się ostrożna nadzieja.

Neonatolodzy z Legnicy stanęli przed jednym z najtrudniejszych wyzwań – walką o życie noworodka z ciężką zamartwicą okołoporodową. Chłopczyk urodził się w miniony poniedziałek przez cesarskie cięcie, otrzymując zaledwie 1 punkt w skali Apgar. Ciąża była dodatkowo powikłana ciężkim nadciśnieniem tętniczym u matki.

Już po dwóch godzinach od narodzin dziecko zostało przetransportowane specjalistyczną karetką „N” do Oddziału Neonatologicznego z Pododdziałem Intensywnej Terapii Wcześniaków, Noworodków i Dzieci w Legnicy. Tam natychmiast rozpoczęto zaawansowane leczenie ratujące życie.

– W pierwszej kolejności zastosowaliśmy hipotermię leczniczą, której celem jest ograniczenie ryzyka uszkodzenia układu nerwowego po ciężkim niedotlenieniu – wyjaśnia dr Wojciech Kowalik, lekarz kierujący oddziałem. – Standardowo terapia ta trwa trzy doby, jednak ze względu na bardzo ciężki stan dziecka musiała zostać przerwana już po jednej dobie.

Stan chłopczyka wymagał sięgnięcia po najbardziej zaawansowane metody intensywnej terapii. Z powodu ciężkiej niewydolności oddechowej i wysokiego stężenia dwutlenku węgla we krwi wdrożono wentylację oscylacyjną – niezwykle zaawansowaną formę wspomagania oddychania, sięgającą nawet 900 oddechów na minutę.

Pojawiły się kolejne powikłania. Noworodek przestał oddawać mocz, co świadczyło o niewydolności nerek. Konieczne było podłączenie do sztucznej nerki. Po około półtorej doby udało się przywrócić ich funkcjonowanie i zakończyć terapię.

To jednak nie był koniec dramatycznej walki. U dziecka rozwinęła się ciężka niewydolność oddechowa oraz odma opłucnowa, wymagająca natychmiastowej interwencji. Lekarze zmagali się także z przetrwałym krążeniem płodowym – jednym z najpoważniejszych zaburzeń u noworodków. W leczeniu zastosowano m.in. terapię tlenkiem azotu.

Przełom nastąpił w piątek. Stan dziecka zaczął się poprawiać i stopniowo stabilizować.

– Parametry oddechowe są sukcesywnie redukowane, zmniejszamy również dawkę tlenku azotu – mówi dr Kowalik.
– Mimo że chłopczyk nadal jest w stanie poważnym, widzimy wyraźne oznaki poprawy – dodaje Beata Kowalczyk, pielęgniarka oddziałowa.

W leczeniu wykorzystano także specjalistyczny sprzęt medyczny przekazany legnickiemu szpitalowi przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

To historia, w której każda minuta miała znaczenie – i w której medycyna, doświadczenie oraz determinacja personelu dają dziś realną nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

Przeczytaj także

REKLAMAspot_img
REKLAMAspot_img

Nowe na stronie