Kierowcy na A4 są pod obserwacją. Policjanci wysłali nad autostradę drona, który z góry rejestruje niebezpieczne zachowania i łamanie przepisów. To, co może umknąć patrolowi stojącemu przy drodze, doskonale widać z powietrza. A jeśli kamera zarejestruje wykroczenie, kierowca musi liczyć się z mandatem.
Jak informuje wrocławski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wspólną akcję na autostradzie A4 prowadzą policjanci z Wrocławia i Bolesławca. Mundurowi monitorują ruch na odcinku przebiegającym przez powiat bolesławiecki.
Tym razem jednym z najważniejszych narzędzi funkcjonariuszy jest dron. Kamera z powietrza pozwala obserwować zachowanie kierowców i wychwytywać przypadki łamania przepisów.
Policjanci reagują na zarejestrowane wykroczenia, a kierowcy, którzy nie stosują się do przepisów, muszą liczyć się z mandatami.
Działania mają przede wszystkim ograniczyć niebezpieczne zachowania na jednej z najbardziej ruchliwych tras regionu i zdyscyplinować kierowców.
Policja przypomina o przestrzeganiu przepisów, zachowaniu odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu oraz dostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze.
Warto więc pamiętać: nawet jeśli w pobliżu nie widać radiowozu, policyjne „oko” może obserwować drogę z góry.




