Dzika przyroda niemal w sercu Legnicy. Tu może powstać zielona przystań dla mieszkańców

Żurawie, kormorany, ponad 30 gatunków ptaków i podmokłe siedliska – taki przyrodniczy skarb kryje się zaledwie kilometr od ścisłego centrum Legnicy. Fundacja Ekologiczna „Zielona Akcja” oraz FOPiT GOBI zabiegają o objęcie Doliny Czarnej Wody ochroną jako użytku ekologicznego. Jeśli zgodzą się na to legniccy radni, miejsce ma szansę stać się wyjątkową zieloną przystanią dla mieszkańców – przestrzenią spacerów, odpoczynku i obserwowania dzikiej przyrody niemal w samym sercu miasta.

Zaledwie kilometr od ścisłego centrum Legnicy można znaleźć się w zupełnie innym świecie. Zamiast miejskiego zgiełku – woda, zieleń i dzika przyroda. Na około 1,5 hektara Doliny Czarnej Wody, na terenie osiedla Czarny Dwór, można obserwować ponad 30 gatunków zwierząt, przede wszystkim ptaków związanych ze środowiskiem wodnym i podmokłym. Pojawiają się tu m.in. żurawie i kormorany.

To właśnie ten niezwykły kontrast – dzika przyroda tak blisko ścisłego centrum miasta – jest jednym z największych atutów tego miejsca.

O jego ochronę zabiegają Fundacja Ekologiczna „Zielona Akcja” oraz FOPiT GOBI. Organizacje chcą, aby Dolina Czarnej Wody została formalnie objęta ochroną i stała się użytkiem ekologicznym „Czarna Woda”.

Użytek ekologiczny jest jedną z przewidzianych polskim prawem form ochrony przyrody. Obejmuje zazwyczaj niewielkie, ale szczególnie cenne przyrodniczo obszary, takie jak oczka wodne, podmokłe łąki, torfowiska czy fragmenty lasów. Jego ustanowienie pozwala chronić lokalne ekosystemy oraz siedliska roślin i zwierząt.

Zdaniem przyrodników Dolina Czarnej Wody zdecydowanie zasługuje na taką ochronę.

– To niezwykle cenny teren. Występuje tu ponad 30 gatunków ptaków wodno-błotnych. To wartościowe siedlisko podmokłe, położone w dolinie rzeki Czarna Woda. Teren służy retencji, ale także miejskiej bioróżnorodności. Może również edukować mieszkańców o takich wartościowych przyrodniczo obszarach w mieście. Jest to także bardzo ważne miejsce spacerów dla mieszkańców – mówi Irena Krukowska-Szopa, prezes Fundacji Ekologicznej „Zielona Akcja”.

Dolina Czarnej Wody już dziś przyciąga spacerowiczów. Jeśli zostanie objęta ochroną, mogłaby zyskać dodatkową funkcję – stać się zieloną przystanią dla legniczan, do której można przyjść odpocząć, posłuchać ptaków i obserwować przyrodę bez konieczności wyjeżdżania za miasto.

Krzysztof Strynkowski, prezes FOPiT GOBI, zwraca uwagę również na to, że ochrona tego miejsca nie powinna kolidować z rozwojem inwestycyjnym Legnicy.

– Ten teren nie ma potencjału inwestycyjnego, więc nie ma zagrożenia, że blokujemy jakąkolwiek inwestycję. Z drugiej strony mamy tu naturalną retencję wody, której tak naprawdę w Polsce dzisiaj brakuje. Do tego dochodzi wiele atrakcji przyrodniczych, które podnoszą wartość tego terenu, zwłaszcza ze względu na jego położenie blisko centrum miasta. Ludzie bardzo często tutaj spacerują i mają możliwość obserwowania dzikiej przyrody – tłumaczy Krzysztof Strynkowski.

Przedstawiciele obu fundacji liczą, że Dolina Czarnej Wody zostanie zabezpieczona przed ewentualnymi zmianami, które w przyszłości mogłyby zagrozić jej obecnemu charakterowi.

– Mamy nadzieję, że ten piękny i wartościowy teren faktycznie zostanie objęty ochroną uchwałą Rady Miejskiej w Legnicy. Legnica powinna chronić miejsce, które służy retencji, bioróżnorodności i miejskiej przyrodzie – dodaje Irena Krukowska-Szopa.

Sprawą zajmuje się już miasto, jednak ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Należeć będzie do legnickich radnych.

Jeżeli Dolina Czarnej Wody zostanie objęta ochroną, są już pomysły, jak udostępnić ją mieszkańcom, jednocześnie zachowując jej naturalny charakter. Mogłaby powstać tutaj ścieżka przyrodnicza oraz miejsca odpoczynku i obserwacji, z których legniczanie mogliby podglądać ptaki i poznawać miejscowy ekosystem.

Przeczytaj także

Nowe na stronie