REKLAMA

spot_img

Fucha na „czarną godzinę” dla Jarosława Rabczenki? – Bez komentarza – ucina Kupaj

Nowy prezydent Legnicy Maciej Kupaj chętnie mówi o swoich planach i odpowiada na pytania dziennikarzy. Tak było na pierwszej po zaprzysiężeniu konferencji prasowej. Wody w usta nabrał tylko w jednej, jak się okazuje drażliwej kwestii.

O powołaniu Aleksandry Krzeszewskiej na stanowisko wiceprezydenta Legnicy Maciej Kupaj informował jeszcze jako kandydat na prezydenta. Po wygranych wyborach słowa dotrzymał. Była już legnicka radna objęła schedę po wiceprezydent Jadwidze Zienkiewicz, która przeszła na emeryturę.

Do obsadzenia jest jednak jeszcze stanowisko, która nadal piastuje Krzysztof Duszkiewicz, zastępca Tadeusza Krzakowskiego.

– Prezydent Duszkiewicz na razie zostaje w urzędzie. Jak wiadomo pani skarbnik przeszła na emeryturę, a sekretarz jest na zwolnieniu lekarskim. Prezydent Duszkiewicz wspiera nas na razie w kwestiach administracyjnych. Dokumentów jest wiele i to ważne, że możemy liczyć na jego wsparcie – mówi prezydent Maciej Kupaj.

Kto ostatecznie zastąpi Krzysztofa Duszkiewicza?

– Bez komentarza – ucina krótko prezydent Kupaj.

Wszystko wskazuje na to, że układanie zarządu Legnicy – będzie jeszcze przez jakiś czas sprawą otwartą.

Nieoficjalnie wiadomo, że to „fucha” zarezerwowana na „czarną godzinę” dla Jarosława Rabczenki, radnego sejmiku dolnośląskiego z KO, który ma wejść do zarządu województwa. Ta nominacja stoi jednak pod dużym znakiem zapytania, bo ciągle nie wiadomo, kto będzie rozdawał karty w sejmiku. Koalicja Obywatelska jest mocno podzielona, a PSL próbuje się dogadać z PiS i Bezpartyjnymi Samorządowcami.

Wszystko ma się rozstrzygnąć do 21 kwietnia, na kiedy zwołano drugą w tej kadencji sesję sejmiku.

Przeczytaj także

Nowe na stronie