REKLAMA

spot_img

REKLAMA

spot_img

Hej mamo, tato lub babciu, telefon wpadł mi do ubikacji

Komenda Miejska Policji w Legnicy prowadzi już kilka postępowań o oszustwach metodą na niedziałający telefon. Na czym ta metoda polega?

Oszuści wysyłają wiadomość najczęściej na komunikator WhatsApp, bądź z bramki internetowej o treści: Cześć! Mamo, tato, babciu. To mój nowy numer lub numer mojego kolegi, koleżanki. Telefon wpadł mi do toalety. Potrzebuję pieniędzy, aby kupić nowy bądź zapłacić pilnie za rachunki.

W dalszej części rozmowy oszust wysyła wiadomości z numerem konta, na które należy wykonać przelew natychmiastowy lub prosi o kod BLIK.

– Na telefon legniczanki przyszedł sms o treści: „mamo napisz do mnie teraz na WhatsApp” i podany był numer telefonu. Kobieta, przekonana, że pisze do niej jej syn, napisała na komunikatorze wiadomość na podany numer. Otrzymała wiadomość, że synowi wpadł telefon do ubikacji, a w starym urządzeniu nie działa mikrofon. Poprosił kobietę o przelew w kwocie 4,5 tys. zł., żeby opłacić rachunek za nowy telefon, bo aplikacja z banku mu nie działa. Kobieta nie miała tyle środków na koncie i następnego dnia udała się do banku, zerwała lokatę i przelała żądaną kwotę na podany numer konta. Kobieta odpisała „synowi”, że dokonała przelewu, kiedy nie otrzymała żadnej odpowiedzi skontaktowała się z synem pod jego „starym” numerem telefonu. Wtedy też dowiedziała się, że padła ofiarą oszusta – opowiada mł. asp. Anna Tersa z biura prasowego legnickiej policji.

– W kontaktach z nieznajomymi kierujmy się zawsze zasadą ograniczonego zaufania. W takich sytuacjach nie możemy działać pochopnie. Sprawdźmy w każdy możliwy sposób, czy faktycznie to nasze dziecko lub inna nam bliska osoba prosi o pieniądze. Najlepiej w takiej sytuacji samemu zadzwonić do osoby, która rzekomo potrzebuje od nas pieniędzy i zweryfikować przekazane wiadomością informacje – apeluje legnicka komenda.

Przeczytaj także

Nowe na stronie