Legnica: Pijany jak bela, chciał jechać autem. Jego rozmowę usłyszał policjant w cywilu

Sierżant Mateusz Witkowski, policjant legnickiej drogówki tego dnia nie pełnił służby. Był w legnickim szpitalu i właśnie tam usłyszał  rozmowę telefoniczną kompletnie pijanego mężczyzny. Wynikało z niej, że za chwilę ma zamiar wsiąść za kierownicę!

Od tego momentu policjant nie odstępował już pijanego delikwenta. Poszedł za nim, by sprawdzić, czy rzeczywiście ma zamiar w tym stanie prowadzić auto.

– Funkcjonariusz zauważył, jak mężczyzna wsiada do samochodu, odpala silnik i zaczyna ruszać. Wtedy sierż. Mateusz Witkowski podszedł do mężczyzny, polecił aby się zatrzymał i wyłączył silnik a następnie wziął kluczyki, by uniemożliwić mu dalszą jazdę – relacjonuje młodsza aspirant Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. Funkcjonariusz powiadomił wydział ruchu drogowego. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało u kierującego prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Tłumaczył się tym, że dzień wcześniej dużo wypił a musiał przyjechać do szpitala aby umówić się na wizytę lekarską.

Przeczytaj także

Nowe na stronie