Koniec z automatycznym „dziedziczeniem” mieszkań komunalnych. Po śmierci najemcy umowa wygaśnie, a bliscy będą musieli spełnić konkretne warunki, by móc dalej mieszkać w lokalu. Rząd chce uszczelnić system i skierować pomoc do osób naprawdę potrzebujących.
W zasobach Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej w Legnicy znajduje się około 4 tysięcy lokali mieszkalnych. Blisko połowa mieści się w budynkach w całości komunalnych, a reszta – we wspólnotach mieszkaniowych. Dla wielu rodzin to jedyna szansa na dach nad głową. Właśnie dlatego planowane zmiany w prawie mogą mieć realne konsekwencje dla setek legnickich gospodarstw domowych.
Jak informuje portalsamorządowy.pl Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt nowelizacji przepisów, który likwiduje automatyczne wstępowanie w najem mieszkania komunalnego po śmierci najemcy.
Co się zmieni?
Dziś bliscy – jeśli stale mieszkali z najemcą – wchodzą w stosunek najmu z mocy prawa. Bez nowych umów i bez sprawdzania dochodów.
Po zmianach:
- umowa będzie wygasać automatycznie wraz ze śmiercią najemcy,
- bliscy nie odziedziczą najmu z automatu,
- zyskają jednak pierwszeństwo do zawarcia nowej umowy, ale tylko po spełnieniu kryteriów dochodowych i majątkowych.
Gmina będzie mogła sprawdzić, czy dana osoba:
- nie ma innego mieszkania lub domu w tej samej lub pobliskiej miejscowości,
- mieści się w progach dochodowych,
- kwalifikuje się do pomocy mieszkaniowej.
Czynsz ma być dostosowany do dochodów – w części przypadków może być wyższy niż dotychczas.
Kto będzie mógł starać się o nową umowę?
Roszczenie o zawarcie umowy będą mieć:
- małżonek,
- dzieci,
- osoby objęte obowiązkiem alimentacyjnym,
- partner życiowy pozostający we wspólnym pożyciu,
pod warunkiem, że faktycznie mieszkały z najemcą do dnia jego śmierci.
Ważne terminy. Trzeba pilnować formalności
Nowe przepisy wprowadzają konkretne obowiązki:
- 3 miesiące – tyle czasu bliski będzie miał na złożenie oświadczenia o chęci zawarcia umowy wraz z dokumentami o dochodach i majątku.
- Brak wniosku w terminie = utrata prawa do lokalu.
- Gmina w ciągu 6 miesięcy złoży ofertę umowy.
Odmowa lub brak odpowiedzi oznacza konieczność wyprowadzki w ciągu pół roku. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy osoby mieszkające w lokalu będą płacić czynsz jak dotychczas.
Dlaczego rząd wprowadza zmiany?
Resort tłumaczy, że obecne przepisy powodują, iż mieszkania komunalne często trafiają do osób, które radzą sobie finansowo i mogłyby wynająć lub kupić lokal na rynku.
Gminy nie mają dziś narzędzi, by to weryfikować, przez co lokale nie trafiają do najuboższych.
Nowe regulacje mają:
- uszczelnić system,
- skrócić kolejki oczekujących,
- kierować mieszkania do osób faktycznie potrzebujących wsparcia.
Co to oznacza dla Legnicy?
Dla miasta z tak dużym zasobem komunalnym to istotna zmiana. Każdy przypadek będzie wymagał indywidualnej weryfikacji dochodów i sytuacji mieszkaniowej.
Dla mieszkańców oznacza to jedno: po śmierci najemcy nic nie dzieje się już automatycznie – trzeba złożyć wniosek i spełnić warunki.
Warto o tym pamiętać, by nie stracić prawa do lokalu przez brak formalności.

