Płonące kominy – prawdziwa plaga. To krok od tragedii – ostrzegają strażacy

Zgłoszenia dotyczące palącej się sadzy w kominie strażacy z Legnicy, Złotoryi czy Jawora otrzymują w tym okresie niemal codziennie. Ostatnio palił się komin w Jaworze. Tu potrzebna była rozbiórka w związku z dużymi nieszczelności przewodu oraz bliskiego sąsiedztwa drewnianej belki.

Część z nas postrzega je jako niegroźne zdarzenia. Tymczasem kominiarze i strażacy mówią zgodnie – nic bardziej mylnego. Mogą one doprowadzić do rozszczelnienia się przewodu dymowego i wydostania się gorących gazów z pieca. Potem ogień szybko przenosi się na łatwopalne elementy budynku.

Niektórzy wrzucają do pieca co popadnie lub palą mokrym drewnem. Jeszcze inni zostali oszukani przez sprzedawców opału i są przekonani, że wsypują węgiel dobrej jakości, a w rzeczywistości tak nie jest. Efekt? W kominie osadzają się duże ilości sadzy i wtedy może w nim dojść do pożaru.

– Apelujemy o cykliczne przeprowadzanie kontroli stanu przewodów spalinowych – piszą na FB jaworscy strażacy.

REKLAMA

spot_img

Przeczytaj także

REKLAMA

spot_img

Nowe na stronie