Reforma szpitalnictwa nabiera tempa. Ministerstwo Zdrowia zapowiada zamykanie porodówek, w których rocznie odbywa się mniej niż 400 porodów. W naszym regionie zagrożone są oddziały w Złotoryi, Głogowie, Zgorzelcu i Bolesławcu. To może oznaczać większe obciążenie szpitali w Legnicy i Lubinie.
Likwidacja porodówek z niewielką liczbą urodzeń to jeden z elementów reformy systemu szpitalnego w Polsce. Resort zdrowia tłumaczy zmiany drastycznym spadkiem liczby urodzeń oraz koniecznością poprawy bezpieczeństwa pacjentek. Utrzymywanie oddziałów, w których rocznie rodzi się niewiele dzieci, generuje wysokie koszty.
Z opublikowanego raportu Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2024 roku w Złotoryi urodziło się zaledwie 103 dzieci, w Głogowie – 373, w Zgorzelcu – 275, a w Bolesławcu – 360. Każdy z tych oddziałów nie osiąga progu 400 porodów rocznie, który ma być jednym z kluczowych kryteriów dalszego funkcjonowania porodówki.
Większe obciążenie dla Legnicy i Lubina
Ewentualne zamknięcie czterech oddziałów w regionie oznaczałoby zwiększenie liczby porodów w większych ośrodkach. W 2024 roku w Legnicy przyszło na świat 984 dzieci, a w Lubinie – 1194. To właśnie te szpitale przejęłyby znaczną część pacjentek z likwidowanych placówek.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że nie zamierza wycofać się z reformy finansowania i organizacji porodówek. W ubiegłym roku w całej Polsce zamknięto 26 oddziałów położniczych. Resort argumentuje, że koncentracja porodów w większych, lepiej wyposażonych ośrodkach ma poprawić jakość i bezpieczeństwo opieki.
Specjalne pokoje porodowe zamiast oddziałów
Nowe przepisy przewidują, że w miejscowościach, gdzie do najbliższej działającej porodówki będzie ponad 25 kilometrów, powstaną specjalne pokoje porodowe. Mają one być wyposażone podobnie jak sale porodowe, a w sytuacjach wyjątkowych porody będą tam odbierać wykwalifikowane położne.
W przypadku bardziej skomplikowanych ciąż i porodów pacjentki mają być transportowane do odpowiednich szpitali. Projekt zakłada całodobowe zabezpieczenie transportowe – z dostępem do odpowiednio wyposażonego środka transportu oraz z udziałem położnej i ratownika medycznego.
Resort zapewnia, że celem zmian jest uniknięcie sytuacji, w których kobiety rodziłyby na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Reforma ma przynieść oszczędności poprzez likwidację pustoszejących oddziałów, a jednocześnie zagwarantować bezpieczeństwo dzięki stałym dyżurom położnych i sprawnemu systemowi transportu.


