Brawurowa ucieczka zakończona zderzeniem z policyjnym radiowozem. 35-latek z regionu miał na sumieniu niemal wszystko – narkotyki, kradziony samochód, fałszywe tablice i sądowe zakazy. Teraz grozi mu więzienie, a prokuratura chce dla niego surowej kary.
Prokuratura Rejonowa w Złotoryi skierowała do sądu wniosek o skazanie bez przeprowadzania rozprawy wobec 35-letniego mieszkańca Chojnowa – Pawła Sz. Mężczyzna 4 stycznia 2026 roku nie zatrzymał się do kontroli drogowej w okolicach Chojnowa i rozpoczął ucieczkę przed policją.
Pościg zakończył się w miejscowości Studnia, gdzie kierowca zderzył się z policyjnym radiowozem. Na szczęście funkcjonariusze nie odnieśli obrażeń.
Jak ustalono, mężczyzna prowadził pojazd pod wpływem metamfetaminy – jej stężenie odpowiadało działaniu alkoholu powyżej 0,5 promila. Auto, którym się poruszał, było wcześniej skradzione i miało założone fałszywe tablice rejestracyjne.
To jednak nie wszystko. 35-latek prowadził mimo aktywnych zakazów sądowych – wydanych przez sądy w Zgorzelcu i Bolesławcu – oraz decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Zignorował także sygnały świetlne i dźwiękowe policji, kontynuując ucieczkę.
– Podejrzany swoim zachowaniem zrealizował znamiona wielu przestępstw, w tym prowadzenia pojazdu pod wpływem środka odurzającego, niestosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Mężczyzna działał w warunkach recydywy. Już wcześniej, w listopadzie 2025 roku, ukradł inny samochód i kilkukrotnie nim jeździł mimo obowiązujących zakazów. Wówczas objęto go dozorem policyjnym, którego jednak nie przestrzegał.
Po kolejnych przestępstwach – w tym kradzieży auta i styczniowej ucieczce zakończonej kolizją z radiowozem – sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Prokurator uzgodnił z podejrzanym karę łączną 2 lat i 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Wniosek obejmuje także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty łącznie 23 tysięcy złotych świadczeń pieniężnych. Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Legnicy – rozprawa ma się odbyć w połowie maja.



