REKLAMA

spot_img

Tadeusz Krzakowski „zaorany” przez radnych. Poszło o Centrum Witelona

Adaptacja teatru letniego na Centrum Kultury, Nauki i Edukacji Witelona to symbol niekompetencji i nieudolności ekipy prezydenta – przekonywała opozycja na lutowej sesji rady miejskiej. Wg rządzącego Legnicą od 22 lat Tadeusza Krzakowskiego, inwestycja jest sukcesem i powodem do dumy.

Lista zarzutów wobec inwestycji, a precyzyjniej – pomysłu i sposobu przeprowadzania jej – jest długa. Na poniedziałkowej sesji opozycyjni radni przez godzinę punktowali prezydenta Tadeusza Krzakowskiego i jego współpracowników. Padły doskonale już znane pretensje.

Inwestycja miała kosztować 20 mln zł, ale po 14 aneksach skończyło się na 32 mln zł, choć nie można wykluczyć, że 40 mln zł, bo taką kwotę magistrat wpisał do Wieloletniego Planu Finansowego. Prace w zabytkowym gmachu miały zostać zakończone w 2021 r. Finalnie po sześciu latach, centrum zostanie otwarte dopiero w październiku 2024 r.

Radni Koalicji Obywatelskiej dopytywali, czym od trzech lat zajmuje się pełnomocnik prezydenta ds. Centrum Witelona. Od Tadeusza Krzakowskiego usłyszeli, że uczeniem się zarządzania tego typu instytucją i przygotowywaniem koncepcji. A ta zmieniała się przez sześć lat kilkukrotnie. Nie ma już mowy o łaziku marsjańskim, statku kosmicznym i KGHM-owskiej kopalni w piwnicy. Nie ma też współpracy z miedziowym koncernem ani legnicką uczelnią, Collegium Witelona (dawna PWSZ). Centrum Witelona nie ma też dobrej promocji. Oficjalne konto instytucji na Facebooku obserwuje dziś raptem 600 osób.

Są za to koszty i to niemałe. Tylko w 2024 r. utrzymanie centrum pochłonie blisko 2 mln zł., a przypomnijmy, że obiekt udostępniony zostanie w październiku. Centrum Witelona znajdzie się w strukturach Legnickiego Centrum Kultury. Wg prezydenta, tak będzie taniej. Wiadomo już Witelon na siebie nie zarobi. Wiceprezydent Jadwiga Zienkiewicz zdradziła radnym, że wpływy z działalności pokryją ledwie ok. 30 proc. rocznych kosztów.

Suchej nitki na jednej z flagowych miejskich inwestycji nie zostawili już tradycyjnie radni Koalicji Obywatelskiej, a także Prawa i Sprawiedliwości, którzy do tej pory w milczeniu, to co dzieje się w parku, akceptowali. – Ludzie się z nas śmieją – narzekała wybudzona z letargu w związku z nadchodzącymi wyborami, świeżo upieczona kandydatka PiS na prezydenta Legnicy, Joanna Śliwińska – Łokaj.

Prezydent Tadeusz Krzakowski i jego stronnicy śmiechu w mieście jednak nie słyszą. Są z Centrum Witelona dumni, bo nie dość, że udało się uratować zabytek to jeszcze Legnica będzie miała czym się pochwalić. Czy faktycznie, będzie czym się chwalić i czy duma jest uzasadniona? – Historia to oceni – powiedział radnym prezydent Krzakowski. Wcześniej, bo już 7 kwietnia br. zrobią to wyborcy.

Przeczytaj także

Nowe na stronie