Wybory po legnicku: underdog w spódnicy i były peerelowski dyplomata w Sejmie?

Ona jest 25-letnią prawniczką, najmłodszą w historii Legnicy miejską radną. On ma 78 lat, pracę w komunistycznej dyplomacji i dwie kadencje w Sejmie w CV. Aleksandra Krzeszewska i Tadeusz Samborski pochodzą z zupełnie innych światów. Wkrótce absolutna debiutantka i stary polityczny wyjadacz, mogą razem zasiąść w sejmowych ławach.

Na oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych musimy jeszcze poczekać. Koalicja Obywatelska w okręgu legnicko-jeleniogórskim może być jednak pewna czterech mandatów. Ze szczątkowych danych publikowanych przez PKW wynika, że jeden z nich może przypaść 25-letniej legniczance Aleksandrze Krzeszewskiej. Jeśli świeżo upieczona prawniczka dostanie się do Sejmu, śmiało będzie można mówić o sporego kalibru sensacji.

Radę miejską zamieni na Sejm?

O Krzeszewskiej w Legnicy głośno zrobiło się w 2018 r., gdy jako 20-letnia studentka wywalczyła mandat w radzie miejskiej. W obecnej kadencji należy do grona najaktywniejszych radnych i recenzentów polityki prezydenta Tadeusza Krzakowskiego. Znana jest również z tego, że nęka władzę seryjnymi interpelacjami i zapytaniami. Jest też mocno zaangażowana w tematy związane z ekologią, ochroną środowiska i prawami zwierząt.

Ekipie rządzącej miastem podpadała wielokrotnie. W 2021 r. wraz z kilkoma radnymi Koalicji Obywatelskiej zaangażowała się w nagłośnienie afery w legnickiej palmiarni. Prezes LPGK, czyli spółki zarządzającej obiektem, oskarżył ją o „podżeganie do przestępstwa” ekologicznych aktywistów i doniósł do prokuratury. Finalnie zarzuty usłyszeli podwładni szefa miejskiej spółki, a Krzeszewska zyskała jeszcze na popularności.

W niedzielnych wyborach najmłodsza legnicka radna startowała z ostatniego miejsca na liście. Bardzo możliwe, że wskoczy z niego do Sejmu i zostanie najmłodszą posłanką z Legnicy w historii.

Weteran ruchu ludowego wraca do mainstreamu

Pewnym mandatu może być już mieszkaniec Rogowa Legnickiego, Tadeusz Samborski. 78-letniemu politykowi miejsce w Sejmie odebrać może już tylko kataklizm. Samborski to postać w regionie doskonale znana, choć ostatnio pozostająca na uboczu głównych wydarzeń.

Jest niewątpliwie jednym z weteranów ruchu ludowego. W czasach PRL robił karierę w Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym – chłopskiej partii będącej koncesjonowanym satelitą PZPR. W latach 1978-1983 pracował w dyplomacji, był m.in. sekretarzem ambasady w komunistycznym Laosie, następnie korespondentem prasy ludowej w Moskwie.

Tadeusz Samborski wraca do Sejmu po 18 latach. FOT. Facebook/Tadeusz Samborski

Po zmianach ustrojowych doskonale odnalazł się w realiach III RP. Dwukrotnie zasiadał w Sejmie, w latach 1993-1997 i 2001-2005. Z kolei w latach 2014-2018 był członkiem zarządu województwa dolnośląskiego. Odpowiadał w nim za kulturę.

Samborski był oskarżany przez prawicę o współpracę z peerelowską bezpieką. Tyle że, Sąd Lustracyjny dwukrotnie badał prawdziwość oświadczenia lustracyjnego polityka i nie znalazł żadnych dowodów na jego agenturalną przeszłość. Gdy w trakcie tegorocznej kampanii wyborczej rządowa TVP powtórzyła te zarzuty, Samborski wytoczył jej proces. Finalnie stacja musiała ludowca przeprosić.

Teraz Samborski, „jedynka” na liście Trzeciej Drogi (koalicja PSL i Polska 2050 Szymona Hołowni), świętować może triumfalny powrót do politycznej pierwszej ligi.

REKLAMA

spot_img

Przeczytaj także

REKLAMA

spot_img

Nowe na stronie