Zginął na służbie. 29-letni policjant postrzelony w głowę nie żyje

Najgorszy z możliwych finałów dramatu pod Bolesławcem. 29-letni Natan Sieroń, policjant postrzelony w głowę podczas służby w Kraśniku Górnym, nie żyje. Funkcjonariusz został ciężko ranny podczas policyjnej akcji. Do szpitala zabrał go śmigłowiec LPR, jednak mimo walki lekarzy jego życia nie udało się uratować. 33-latek podejrzany o oddanie strzału został zatrzymany.

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w czwartek, 24 września, około godziny 11 na jednej z posesji w Kraśniku Górnym. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu prowadzili tam czynności w związku z informacją o przedmiotach, które mogły pochodzić z kradzieży.

W trakcie działań na posesję wrócił 33-letni mężczyzna. Według ustaleń prokuratury miał wyciągnąć pistolet samopowtarzalny Browning HP kalibru 9 mm i oddać strzał w kierunku policjanta. Pocisk trafił funkcjonariusza w głowę.

Ciężko ranny policjant został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Jego stan od początku był bardzo ciężki. Niestety, funkcjonariusz zmarł.

Natan Sieroń służył w Komendzie Powiatowej Policji w Bolesławcu. Od 1 września pełnił służbę w wydziale kryminalnym.

Po strzelaninie 33-latek uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci ruszyli za nim w pościg i zatrzymali mężczyznę.

W piątek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu. Usłyszał zarzuty obejmujące m.in. usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza, spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czynną napaść na policjanta oraz nielegalne posiadanie broni palnej.

Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator wystąpił do sądu o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Jak informowała Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, 33-latek był wcześniej wielokrotnie karany w Niemczech. W 2024 roku został skazany przez sąd w Bautzen m.in. za przestępstwo związane z nielegalnym wywozem lub przywozem broni palnej, jej części i amunicji.

Dotychczas za zarzucane mu czyny groziła kara od 15 lat więzienia do dożywocia. Po śmierci policjanta kwalifikacja prawna części zarzutów może się jednak zmienić. Decyzję w tej sprawie podejmie prokuratura.

Przeczytaj także

Nowe na stronie