Dramatyczna walka o życie w środku lasu. Mężczyzna zasłabł w trudno dostępnym terenie

Młody mężczyzna stracił funkcje życiowe głęboko w lesie w Siedmicy. Zanim na miejsce dotarły służby, rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem. Kluczową rolę odegrał przypadkowy rowerzysta, który znalazł się tam w odpowiednim momencie. Bez chwili wahania rozpoczął resuscytację. Później przez blisko godzinę o życie mężczyzny walczyli ratownicy medyczni i strażacy. Udało się – jego serce znów zaczęło pracować.

Do dramatycznych wydarzeń doszło na drodze leśnej w Siedmicy w powiecie jaworskim. Służby otrzymały zgłoszenie o zasłabnięciu mężczyzny.

Na miejsce skierowano Zespół Ratownictwa Medycznego z Jawora, strażaków z JRG Jawor oraz druhów OSP Paszowice. Problemem był jednak teren – poszkodowany znajdował się głęboko w lesie, przy drodze pożarowej.

Zanim dotarli tam ratownicy, rozegrało się coś co przesądziło o życiu mężczyzny. Tą samą leśną drogą przypadkowo przejeżdżał rowerzysta. Gdy zobaczył, co się dzieje, natychmiast ruszył z pomocą i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.

To właśnie jego reakcja stała się pierwszym i niezwykle ważnym ogniwem łańcucha przeżycia. Nie czekał na przyjazd służb – rozpoczął uciskanie klatki piersiowej i dał poszkodowanemu szansę na przeżycie.

– Po dotarciu na miejsce ratowników i strażaków rozpoczęła się intensywna akcja. Przez blisko godzinę trwała walka o przywrócenie funkcji życiowych młodego mężczyzny. Ratownicy wykorzystali m.in. defibrylator, leki i specjalistyczny sprzęt – informuje kpt. Krzysztof Napierała z Komedy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze.

Walka przyniosła efekt. U poszkodowanego udało się przywrócić funkcje życiowe.

Na tym akcja się jednak nie zakończyła. Ze względu na trudny, leśny teren nie było możliwości bezpośredniego dotarcia ambulansem do poszkodowanego. Mężczyznę przetransportowano więc przy użyciu przyczepki ratowniczej do miejsca, w którym czekała karetka. Następnie został przewieziony do szpitala.

To przykład wzorowego łańcucha przeżycia – od błyskawicznej reakcji przypadkowego świadka, przez resuscytację, aż po specjalistyczne działania ratowników medycznych i strażaków.

Przeczytaj także

Nowe na stronie