Kierowca opla jechał od jednej krawędzi jezdni do drugiej, ledwo utrzymując samochód na drodze. Mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu i nie posiadał uprawnień do kierowania. Niebezpieczną jazdę przerwała błyskawiczna reakcja policjanta z Legnicy, który zauważył wszystko, jadąc prywatnym autem przed rozpoczęciem służby.
Do zdarzenia doszło na terenie powiatu legnickiego. Asp. szt. Sławomir Rutkowski z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Legnicy, jadąc prywatnym samochodem przed rozpoczęciem służby, zwrócił uwagę na opla poruszającego się w wyjątkowo niebezpieczny sposób. Kierowca nie utrzymywał prostego toru jazdy – samochód zjeżdżał od prawej krawędzi jezdni w kierunku środka drogi, a jego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod wpływem alkoholu.
– Policjant natychmiast powiadomił oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. Jednocześnie jechał za oplem, przekazując patrolowi Wydziału Ruchu Drogowego informacje o aktualnym położeniu pojazdu. Dzięki sprawnej współpracy funkcjonariuszy kierowca został szybko zatrzymany do kontroli – informuje aspirant Anna Terasa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Za kierownicą siedział 51-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem nie pozostawiło żadnych wątpliwości – miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Na tym jednak nie koniec. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Ciążyła na nim decyzja o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami.
Samochód został zabezpieczony administracyjnie, a 51-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za prowadzenie mimo cofnięcia uprawnień. Za pierwsze z przestępstw grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

