Był skazany na 30 lat więzienia za potworne znęcanie się nad swoimi małymi dziećmi i spowodowanie śmierci jednego z synów. Teraz Marcin G. spędzi za kratami o pięć lat mniej. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu obniżył mu karę do 25 lat pozbawienia wolności. Wyrok wobec matki dzieci – Moniki M., skazanej na zaledwie rok i sześć miesięcy więzienia – utrzymano w mocy. Wyrok jest prawomocny.
Sprawa rodziców z Przemkowa od początku budziła ogromne emocje ze względu na skalę przemocy i zaniedbań wobec ich małych dzieci. Marcin G. został w pierwszej instancji skazany na 30 lat więzienia. Prokuratura domagała się jednak dla niego dożywocia, argumentując m.in., że śmierć jego syna Piotra powinna zostać zakwalifikowana jako zabójstwo.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie podzielił tej argumentacji. Podtrzymał stanowisko sądu pierwszej instancji, że Marcin G. nie dopuścił się zabójstwa syna, lecz spowodował u niego ciężkie obrażenia ciała, które nieumyślnie doprowadziły do śmierci chłopca. Jednocześnie uznał, że kara 30 lat więzienia była zbyt surowa i obniżył ją do 25 lat.
Bez zmian pozostał natomiast wyrok wobec matki dzieci. Monika M. ma spędzić w więzieniu rok i sześć miesięcy. Prokuratura chciała dla niej 10 lat pozbawienia wolności, zarzucając, że wymierzona wcześniej kara była rażąco łagodna. Sąd apelacyjny nie podzielił tego stanowiska.
Utrzymano również 15-letni zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego Filipa G. na odległość mniejszą niż 200 metrów. Dożywotni zakaz wykonywania zawodów i zajmowania stanowisk związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem lub opieką nad małoletnimi został natomiast skrócony do 15 lat.
Prokuratura rozważy kasację
Wyrok jest prawomocny, ale sprawa może mieć jeszcze dalszy ciąg.
– Prokurator Rejonowy w Głogowie zwróci się o pisemne uzasadnienie wyroku, ponieważ w ustnych motywach sąd odwoławczy odniósł się do zarzutów apelacji prokuratora dość lakonicznie. Po szczegółowej analizie uzasadnienia zapadnie decyzja, czy istnieją podstawy do wniesienia kasacji – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Prokuratura od początku domagała się znacznie surowszego potraktowania obojga rodziców. W apelacji wnosiła o uznanie Marcina G. za winnego zabójstwa syna i wymierzenie mu kary łącznej dożywotniego pozbawienia wolności. Dla Moniki M. żądała 10 lat więzienia.
Sąd Apelacyjny tych wniosków nie uwzględnił. Co więcej, w przypadku ojca dzieci wymierzoną wcześniej karę obniżył o pięć lat.

