REKLAMA

spot_img

Suczka skazana na śmierć znalazła nowy dom (WIDEO)

Dwa miesiące temu cudem uniknęła śmierci z głodu, dziś ma już nowy dom i kochających opiekunów. Uczucie odwzajemnia z nawiązką. Mowa o Fidze – kilkuletniej suczce, która trafiła do legnickiego schroniska, bo właściciel zakleił jej pysk taśmą i wrzucił do studzienki. Na szczęście to już tylko wspomnienie.

Rozpaczliwe skomlenie suczki usłyszał na łąkach na Zakaczawiu przypadkowy przechodzień. Okazało się, że zwierzę marnieje w studzience, ma zaklejony taśmą pysk, jest wyziębione i głodne. Z pomocą najpierw przyszli strażacy, a później strażnicy miejscy, którzy przewieźli suczkę do przytuliska przy Ceglanej.

O sprawie informowaliśmy TUTAJ.

– Była z olbrzymią raną na pyszczku. Wystraszona, wygłodzona, wychudzona – wspomina Danuta Krawczyk z legnickiego schroniska dla bezdomnych zwierząt.

Suczka była przy tym niezwykle potulna i ufna. W tej sytuacji znalezienie nowego domu było kwestią procedur i czasu. Ostatecznie udało się. Co więcej, jej nowi opiekunowie mają doskonałe referencje.

– To są nasi wolontariusze. Małżeństwo. Oboje przychodzą do schroniska, wyprowadzają pieski i czynnie zajmują się naszymi zwierzakami – zauważa Krawczyk.

Próg nowego domu suczka przekroczyła już jako Figa. Z miejsca zdobyła serca wszystkich domowników, choć obawy były uzasadnione – jak zawsze w przypadku czworonoga, który doświadczył przemocy z ręki poprzedniego właściciela.

– Jest kochana, po prostu rewelacja! Nie sprawia żadnych problemów. Je wszystko, nie wybrzydza, nic do tej pory nie zniszczyła – wylicza Krzysztof Mildyn, nowy opiekun Figi.

Ma ogromny apetyt, nie odmawia zabawy, uwielbia się przytulać, a gdy spojrzy w oczy… Tak właśnie wygląda szczere uczucie! Wolonatariusze schroniska mają podwójną satysfakcję. O tym, co Figa przeszła, zanim trafiła pod ich dach, nie chcą rozmawiać. Wolą zachęcać niezdecydowanych właśnie do przygarnięcia bezpańskiego czworonoga.

– Nie zastanawiałbym się drugi raz. Ani chwili! – przekonuje legniczanin. – Wiemy, że ją uratowaliśmy. Czujemy pewien rodzaj spełnienia. To wszystko się zwraca – zapewnia.

Figa sprawia wrażenie, jakby zapomniała o krzywdach i tym, że nieludzkie zachowanie właściciela niemal przypłaciła życiem. Trudno się dziwić, teraz ma bowiem nowe – lepsze.

Więcej w materiale wideo:

Przeczytaj także

Nowe na stronie