Oni mogą się już pakować. Nadchodzi kadrowe tsunami w Legnicy

Po wyborczej klęsce Tadeusza Krzakowskiego i jego komitetu, w urzędzie miasta i komunalnych spółkach szykuje się wielka ewakuacja. Za chwilę stanowiska straci cała rzesza ludzi związanych z ustępującym prezydentem.

Już przed kilkoma miesiącami przejście na emeryturę, bez względu na werdykt wyborców, zapowiedziała Jadwiga Zienkiewicz. Wiceprezydent Legnicy była bliską współpracownicą Tadeusza Krzakowskiego przez 22 lata. Już w maju razem będą mogli cieszyć się emeryturą.

Na ZUS liczyć nie może drugi wiceprezydent. 47-letni Krzysztof Duszkiewicz u boku Krzakowskiego stał od 2018 r. Teraz musi rozglądać się za nową pracą.

Z pracownikami żegnać się już mogą prezesi miejskich spółek. Zbigniew Mróz z Legnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przejdzie na emeryturę. W takiej luksusowej sytuacji nie są Bogusław Graboń z Legnickiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Magdalena Ryglicka ze Strefy Aktywności Gospodarczej. Oni zostaną wkrótce bez atrakcyjnych etatów i wpływów w mieście.

Powoli pakują się też co ważniejsi urzędnicy z magistratu. O posady, co jak najbardziej zasadne, drżą dyrektorzy wydziałów.

Jedno jest pewne. Bez względu na to, kto zostanie nowym prezydentem Legnicy, w Ratuszu i spółkach w najbliższym czasie towarem najbardziej pożądanym będą kartony.

Przeczytaj także

Nowe na stronie