Zaczęło się od kradzieży kilku czekolad, skończyło szarpaniną z ochroniarzem i zatrzymaniem przez policję. 37-letni mieszkaniec powiatu jaworskiego próbował wyjść ze sklepu z łupem wartym 60 zł. Kiedy pracownik ochrony stanął mu na drodze, mężczyzna miał zacząć się wyrywać, odpychać go i wyzywać. Zwykła kradzież przerodziła się w kradzież rozbójniczą, za którą grozi nawet 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 15 września około godz. 9.00 w jednym ze sklepów na terenie Jawora. Obsługa zaalarmowała policję po tym, jak klient, który ukradł towar, użył przemocy wobec pracownika ochrony.
Sklepowy monitoring zarejestrował, jak mężczyzna zabrał z półki kilka czekolad, a następnie próbował wyjść ze sklepu bez płacenia. Zauważył to ochroniarz, który ruszył za nim i próbował go zatrzymać.
– Mężczyzna zaczął wyrywać się pracownikowi ochrony, odpychał go i ubliżał mu, próbując uciec ze skradzionym towarem – mówi mł. asp. Paulina Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze.
Na miejsce wezwano patrol. Policjanci zatrzymali 37-letniego mieszkańca powiatu jaworskiego. Skradzione trzy czekolady wróciły na sklepowy regał.
Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży rozbójniczej. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za popełnienie tego przestępstwa grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

