Kioski Ruchu w PRL. Pamiętacie, co można było tam kupić?

“Swoje” kioski Ruchu do dziś z rozrzewnieniem wspomina wielu czterdziestolatków i starszych. To w kioskach kupowało się prasę, herbatę, komiksy, papier toaletowy, papierosy, zabawki. Z czasem kioski tracił na znaczeniu, ale w pamięci pozostają jako skarbnice skrywające mnóstwo pożądanych dóbr.

I biegiem po szkole do kiosku, bo czwartek i jest nowy “Świat Młodych”. Niektórzy zakładali imienne “teczki” na prasę i kioskarz tam im odkładał ulubione czasopisma. Kioski Ruchu przez lata były skarbnicą wszelkich pożądanych przez wszystkie grupy wiekowe dóbr.

Najmłodsi kupowali w nich np. plastikowe żołnierzyki i tworzyli całe armie, czy zabawki – często niedbale odlane z bardzo mizernego tworzywa. Nieco starsi pędzili m.in. właśnie po “Świat Młodych”, ukazujące się trzy razy w tygodniu czasopismo, które fenomenalnie otwierało na świat, tworzyły się kolekcje “z Tygrysem” – serie książeczek kieszonkowego formatu w przystępny sposób omawiające wydarzenia najnowszej historii, II wojny światowej, która w czasie świetności kiosków Ruchu pozostawała wciąż mocno obecnym w świadomości Polaków wydarzeniem. Starsi w kioskach kupowali np. miesięcznik “Kino”, “Kobietę i Życie”, “Politykę”, “Trybunę Ludu”. Do kiosków też trafiło pierwsze wydanie epickiego i kontrowersyjnego komiksu “Szninkiel”. I zniknęło w mgnieniu oka.

W tych zlokalizowanych na rogach ulic czy przy skwerkach niewielkich pawilonach można było także zaopatrzyć się w kosmetyki, proszki, herbatę indyjską, papier toaletowy, materiały papiernicze, znaczki, pocztówki dźwiękowe. Były papierosy Sporty, Popularne, Caro i Carmeny. Słowem szwarc, mydło i powidło. W czasach nieustających niedoborów kioski były prawdziwym sezamem dóbr wszelakich. Oczywiście, gdy trafiło się na dostawę.

Kioski Ruchu mają ponadstuletnią historię. Pierwszy powstał na początku roku 1919 na peronie Dworca Głównego w Warszawie. Otworzyło je Polskie Towarzystwo Księgarni Kolejowych RUCH Sp. z o.o., które zostało zarejestrowane zaledwie miesiąc wcześniej. W nowatorskich punktach otwieranych na dworcach można było kupić prasę i tytoń. Sieć kiosków powiększała się i z czasem stała się jedynym ogólnopolskim kolporterem prasy. Po II wojnie światowej Ruch stał się państwowy. W 1973 r. weszło w skład Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej “Prasa-Książka-Ruch” i w tej formie przetrwało do przemian ustrojowych. Wkrótce Ruch przestał być spółdzielnią. Po kolejnej zmianie, w 1992 r. było już jednoosobową spółką Skarbu Państwa “Ruch” S.A. Pod koniec lat 90. “Ruch” miał blisko 200 hurtowni i ponad 15 tysięcy własnych punktów sprzedaży. Także w latach 90. były podejmowane próby prywatyzacji. Akcje spółki trafiły na Giełdę Papierów Wartościowych, zmieniały właścicieli, były z giełdy wycofywane. W najnowszej historii niedawnego monopolisty w kolportażu pracy właścicielem stał się Alior Bank, który miał sprzedać całość Orlenowi. W roku 2019 Ruch był zadłużony na 167 mln zł. Ostatecznie Orlen został większościowym akcjonariuszem spółki Ruch S.A. w roku 2020.

– Zgodnie z planem realizujemy strategię w obszarze sprzedaży detalicznej, korzystając z potencjału biznesowego całej Grupy Orlen. Łączymy siłę marki z dobrą dostępnością punktów Ruchu i perspektywami dla dynamicznego rozwoju usług kurierskich pod brandem ORLEN Paczka. Usługa ta jest dostępna już we wszystkich kioskach Ruchu i cieszy się dużym zainteresowaniem – odpowiedział Orlen portalowi TuWroclaw.com na pytanie o dalsze plany związane z siecią kiosków.

Kiosk Ruchu wraz z oferowanymi w tamtym czasie produktami oglądać można w Centrum Historii Zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu.

REKLAMA

spot_img

Przeczytaj także

REKLAMA

spot_img

Nowe na stronie