Apteka Gemini przy ul. Gwiezdnej 4 na os. Kopernika została zamknięta 28 lutego br. Powód? Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny we Wrocławiu odłączył ją od systemu informatycznego umożliwiającego realizację recept. Na lodzie zostały tysiące pacjentów. Właścicielki apteki piszą w tej sprawie do prezydenta Legnicy, wojewody dolnośląskiego i ministra zdrowia. Na razie bez odzewu.
Otwarta w kwietniu ub. roku apteka Gemini cieszyła się dużą popularnością ze względu na poziom opieki, najtańsze leki w Legnicy i brak kolejek związany z zatrudnieniem odpowiedniej liczby farmaceutów. Doceniona została przez internautów – w Google miała drugą najwyższą ocenę ze wszystkich aptek w mieście. Od 28 lutego br. jest jednak nieczynna, a pacjenci „całują” klamkę.
Apteka zamknięta bez żadnego trybu
– Otrzymaliśmy telefon z Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego z informacją, że zostajemy wyłączeni z centralnego rejestru aptek. Po godzinie już nas w systemie informatycznym nie było. Zostaliśmy zmuszeni zamknąć aptekę – mówi Edyta Balakowska, współwłaścicielka apteki.
– Decyzja WIF jest tyleż skandaliczna, co niezrozumiała. Zgodnie z przepisami urząd dokonując czynności musi wydać decyzję, wskazać podstawę prawną wraz z uzasadnieniem i ją doręczyć. Nie otrzymaliśmy szansy na ustosunkowanie się do niej. Zostaliśmy odcięci od systemu poza jakimkolwiek trybem. A nasi pacjenci zostali pozbawieni realizacji otwartych recept. Jest ich ponad 5 tysięcy! – dodaje Edyta Balakowska.
Dlaczego nadzór farmaceutyczny z Wrocławia wyłączył aptekę z systemu?
Sopocka spółka dwóch farmaceutek aptekę przy ul. Gwiezdnej kupiła w 2019 r. Aby móc zrealizować swoją wizję tej placówki zdecydowała się do na dołączenie do programu franczyzowego sieci Gemini, pod której marką działa dziś w Polsce ponad 300 aptek (to jedna z większych sieci w kraju).

Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny we Wrocławiu odmówił spółce pozwolenia na prowadzenie apteki w Legnicy powołując się na ustawę antykoncentracyjną. Jej zapisy miały zapobiegać ekspansji aptek sieciowych. Ustawa m.in. zakazywała przyznawania zezwolenia firmom, które w Polsce mają już co najmniej cztery apteki. Apteka przy ul. Gwiezdnej miała być właśnie czwartą apteką prowadzoną przez spółkę.
Farmaceutki odwołały się do Głównego Inspektora Farmaceutycznego i zezwolenie na prowadzenie apteki przy ul. Gwiezdnej otrzymały. Od tej decyzji odwołała się jednak Dolnośląska Izba Aptekarska, reprezentująca interesy farmaceutów, ale jak się okazuje jedynie tych lokalnych, dla których apteka pod marką Gemini stanowi bardzo trudną konkurencję. I tak, 20 lutego 2024 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny nieprawomocnie uchylił decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego, uznając, że organ ten niewystarczającym stopniu zbadał sprawę by móc wydać decyzję przenoszącą zezwolenie.

– Nasza spółka prowadzi w Polsce jeszcze trzy apteki, dwie w Małopolsce i jedną w województwie kujawsko-pomorskim. I tam nie mamy żadnych problemów z funkcjonowaniem. Podobnie, jak inne franczyzowe apteki działające pod marką Gemini w Polsce. Postawa nadzoru farmaceutycznego na Dolnym Śląsku pozostaje dla nas wielką zagadką – mówi Edyta Balakowska.
Skarga do ministra i wojewody
Właścicielki apteki broni jednak nie składają. Zapowiadają, że będą walczyć o swój biznes i pacjentów. Zarówno one, jak i sieć francyzowa aptek pod marką Gemini złożyły już skargę na działania WIF do Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Nadzoru Farmaceutycznego i wojewody dolnośląskiego. Sprawą zajął się też Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Pismo z prośbą o wsparcie poszło też do prezydenta Legnicy.
Póki co, apteka pozostaje zamknięta na cztery spusty, kilka tysięcy pacjentów ma zablokowane recepty, właściciele liczą straty i wartość leków zalegających w magazynie. O swoją przyszłość martwi się też załoga. Apteka zatrudnia obecnie osiem osób.

