
Bomba Legnicka to nieco zapomniane, tradycyjne ciastko piernikowe. A szkoda, bo żaden legnicki produkt nie ma bowiem tak długiej i ciekawej historii. Swój początek ma w 1875 r., kiedy to cukiernik Hermann Müller upiekł to słodkie cacko w prezencie dla składającego wizytę w Legnicy cesarza Wilhelma I.
Nie wiadomo, czy koronowanej głowie Liegnitzer Bombe smakowała, ale faktem jest, że szybko stała się hitem lokalnych cukierni i kawiarni. Potem przyszedł czas na ekspansję. Pod koniec XIX w. ciastko dotarło do miast w całej Rzeszy. Elegancko opakowana bomba stała się popularnym gwiazdkowym bądź urodzinowym prezentem.
Po II wojnie światowej przepis na słodkie bomby zniknęły z Legnicy wraz z jej niemieckimi mieszkańcami. Do łask wróciły dopiero na początku XXI wieku. Przez jakiś czas wypiekał je znany legnicki cukiernik Korneliusz Okoń. Dziś można ich skosztować w Restauracji Katedralna, w samym centrum miasta, między Ratuszem a Katedrą pw. św. Piotra i Pawła.
Z CZEGO JESZCZE ZNANA JEST LEGNICA? ZOBACZ NA NASTĘPNEJ STRONIE

