Wybił osiem szyb w mercedesie, a potem podpalił audi! Straty: 155 tysięcy złotych

Najpierw zdemolowany mercedes, chwilę później audi stojące w płomieniach. Tak wyglądał finał dwóch aktów wandalizmu na terenie powiatu polkowickiego. Policjanci ruszyli tropem sprawcy, a zapach benzyny doprowadził ich pod drzwi jednego z mieszkań. Zatrzymany 49-latek przyznał się do obu przestępstw. Straty oszacowano na co najmniej 155 tysięcy złotych.

Wszystko zaczęło się 30 października, około godziny 17. Policjanci z Grębocic zostali wezwani do uszkodzonego mercedesa. Na miejscu zastali samochód z ośmioma wybitymi szybami i porysowaną karoserią. Straty oszacowano na co najmniej 5 tysięcy złotych.

Kiedy funkcjonariusze ustalali okoliczności zdarzenia, sytuacja przybrała dramatyczny obrót. Niedaleko miejsca interwencji zauważyli płonące audi. Świadkowie wskazali kierunek, w którym oddalił się mężczyzna mogący mieć związek z podpaleniem.

Trop prowadził do jednego z pobliskich budynków. Policjanci wbiegli na klatkę schodową, gdzie wyczuli charakterystyczny zapach benzyny. Z jednego z mieszkań dochodziły głosy. Funkcjonariusze zdecydowali się na siłowe wejście do lokalu, wyważając drzwi.

W środku zatrzymali 49-letniego mieszkańca powiatu polkowickiego. Mężczyzna był pobudzony, a od niego wyczuwalna była woń alkoholu. Trafił do policyjnej celi.

– 49-latkowi przedstawiono dwa zarzuty umyślnego uszkodzenia mienia. Pierwszy dotyczy wybicia ośmiu szyb w mercedesie, drugi oblania benzyną i podpalenia audi. W przypadku spalonego samochodu straty wyniosły 150 tysięcy złotych – informuje mł. asp. Magdalena Wiaderek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach.

Zatrzymany przyznał się do obu zarzucanych mu czynów, ale odmówił składania wyjaśnień. Nie wiadomo więc, co skłoniło go do zniszczenia dwóch samochodów.

Za umyślne uszkodzenie mienia grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Przeczytaj także

Nowe na stronie