W sobotę ostry wpis na Facebooku. Dziś jest reakcja służb. Prezydent Legnicy Maciej Kupaj nie wytrzymał widząc chaos w centrum. W poniedziałek Straż Miejska ruszyła do akcji.
Samochody na trawnikach, chodnikach i przy wejściach do klatek. Zakazy parkowania ignorowane, zieleń niszczona, piesi spychani na bok. Tak wyglądała sobota w centrum Legnicy.
Prezydent nie krył emocji. W mediach społecznościowych opublikował ostry wpis i wprost zapytał mieszkańców:
– Co mam z tym zrobić? Mamy wprowadzić odpłatność w miejskiej strefie w weekendy jak we Wrocławiu, karać wszystkich bezwzględnie, może macie jakieś inne pomysły bo jak widać to nie jest to kwestia braku miejsc parkingowych.
Zwrócił uwagę na jeden kluczowy fakt – to nie brak miejsc jest problemem. Zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej dostępny jest parking na kilkaset aut, w dużej części pusty, płatny 5 zł za godzinę. Mimo to kierowcy wybierają łamanie przepisów.
Nie trzeba było długo czekać na reakcję.
W poniedziałek Straż Miejska w Legnicy opublikowała komunikat i… dokładnie te same ujęcia. Te same miejsca, te same wykroczenia. Tym razem jednak bez dyskusji.
– Te przestrzenie mają swoją funkcję – zwiększają widoczność i bezpieczeństwo pieszych, a nie służą jako „chwilowy parking” – przypominają strażnicy.
I dodają ostrzeżenie: Następnym razem pomyśl, zanim zostawisz tam auto.
Sygnał jest jasny – cierpliwość się skończyła.



