spot_img

W Legnicy znów płonęły samochody. Wybierali auta osób niepełnosprawnych

Legniccy strażacy gasili wczoraj cztery palące się auta. Pożary z całą pewnością nie były dziełem przypadku. Podpalenia widoczne są na monitoringu. Z nagrania wynika, że sprawców było dwóch. Sprawą zajmuje się policja.

Zapis nie pozostawia wątpliwości, że sprawca wybiera samochód zaparkowany na kopercie dla osób niepełnosprawnych, oblewa go jakaś substancją i podpala. Widać również, że nie działa w pojedynkę. To zdarzenie zarejestrowano wczoraj o 21.29 na podwórku pomiędzy ulicami ul. Czarnieckiego i Daszyńskiego. Spłonęło auto pani Wioletty, która dowoziła nim 27-letniego syna z zespołem Downa na terapię zajęciową. Samochód nie nadaje się do użytku.

Auta płonęły także o godz. 15:21 przy ul. Kartuskiej, o 21:10 przy Neptuna i o północy przy ul. Kobylińskiej. Jeden z tych samochodów także służył osobie niepełnosprawnej.

– Prowadzimy czynności, zmierzające do ustalenia sprawcy czy sprawców tych podpaleń. Kluczowe będą wyniki oględzin z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa – mówi komisarz Jagoda Ekiert z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy,

To już druga w tym roku seria podpaleń aut w Legnicy. W nocy z 7 na 8 stycznia spłonęło 10 samochodów w różnych częściach miasta. Seryjnym podpalaczem okazał się 25-letni mieszkaniec Legnicy. Został zatrzymany. Tłumaczył, że… coś go naszło. Grozi mu 5 lat więzienia.

spot_img

Przeczytaj także

Nowe na stronie