Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Energetyki buduje przy ul. Niklowej nową miejską ciepłownię zasilaną gazem. Do użytku ma zostać oddana w drugiej połowie 2024 r.
Nowa, zasilana gazem ziemnym ciepłownia powstaje w miejscu starej kotłowni między dwoma największymi legnickimi osiedlami – Kopernik i Piekary. Zastąpi ona starą węglową ciepłownię przy ul. Dobrzejowskiej.
– Likwidacja ciepłowni przy Dobrzejowskiej spowodowana jest koniecznością ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Aktualnie zużywa ona średnio około 40 tys. ton węgla rocznie, znacznie przyczyniając się do zanieczyszczenia powietrza w Legnicy – wyjaśnia należąca do KGHM Polska Miedź ciepłownicza spółka.
WPEC już zapowiedział wyburzenie budynków i komina, a działkę przy Dobrzejowskiej wystawić ma sprzedaż. Z jednej strony dla legniczan to dobra wiadomość, bo nowa ciepłownia nie będzie truć powietrza. Z drugiej strony, w mieście aż huczy o wyższych rachunkach za ogrzewanie mieszkań.
Ekonomicznym aspektem przedsięwzięcia WPEC-u zainteresowali się już miejscy radni. Karolina Jaczewska-Szymkowiak złożyła nawet interpelację w tej sprawie. Pyta w niej prezydenta Tadeusza Krzakowskiego, czy inwestycja będzie miała wpływ na ceny usług ciepłowniczych. – Czy możemy oczekiwać, że ceny ogrzewania zostaną utrzymane na obecnym poziomie, czy też istnieje ryzyko ich wzrostu? – dopytuje radna.
Z odpowiedzi, jaką przesłała jej wiceprezydent Jadwiga Zienkiewicz, niewiele, a w zasadzie nic nie wynika. Radna została odesłana do WPEC-u. Spółka w tej sprawie od kilku lat konsekwentnie jednak milczy. Natomiast pracownicy legnickich spółdzielni mieszkaniowych nieoficjalnie szacują, że po przejściu ciepłowni na gaz, rachunki za ogrzewanie mogą w Legnicy pójść w górę nawet 30 proc.



